Witajcie!
Dziś również, bardzo skrótowo, za co przepraszam. :* :)
Skoro B. przywiózł nagrody z ostatnich weekendów to i ja musiałam upatrzyć coś dla siebie.
Najpierw zdobycze z Jantara w Słupsku:Dziś również, bardzo skrótowo, za co przepraszam. :* :)
Skoro B. przywiózł nagrody z ostatnich weekendów to i ja musiałam upatrzyć coś dla siebie.
Drogeria Rossmann: pędzelek Elite do różu 17,99zł,
Drogeria Natura: 4 cienie Catrice każdy 0,50zł,
2 pomadki do ust Sensique nr 1 i 2 - 2,99zł za sztukę,
eyeliner Catrice 0,50zł,
cień w słoiczku Essence - 0,50zł,
Stoisko Golden Rose w Koszalinie: lakier Rich Color nr 29
Szczecin Galaxy

Superpharm: maseczka Soraya - 2,49zł
lakier Rimmel 60 seconds 415 instyle coral - 6,99zł
Gdańsk Galeria Bałtycka
H&M: brzoskwiniowa koszula 10zł
Drogeria apteczna: Claude Michel Great Hair odżywka do włosów dodająca objętości 1 litr - 8,00zł
Ziaja krem do rąk z proteinami kaszmiru u masłem shea 2,50zł
Biedronka: Bell szybkoschnący lakier do paznokci kolor czarny - 5,99zł
A jak tam Wasze ostatnie łupy? Macie się czym pochwalić?
Ja na razie muszę przystopować, bo rachunki do popłacenia.
A drugi katalog świąteczny, z Avonu już do mnie we wtorek dotarł. ;)
Jutro znowu zajęcia z kosmetyki. Muszę chyba jakoś dokładniej rozplanowywać swoje dni,
by nic mi nie umykało. Szczególnie, że przeziębienie mnie dopadło i muszę się mocno mobilizować,
by przychodzić na zajęcia na uczelnię. Obecność to obecność. Może i nie nauczę się i nie dowiem niczego ciekawego na co poniektórych wykładach. Ale to co wypracujemy sami, zostanie dla nas i nikt tego nam nie zabierze. Nikt mnie nie zmusił do studiowania. To był mój świadomy wybór (jeśli można mówić o takowym w wieku 19lat). Dlatego zamiast narzekać, pomyślę, że przecież musi być dobrze i się uda. A jak nie za pierwszym to za kolejnym razem. :) Do góry warga ;)
Ziaja krem do rąk z proteinami kaszmiru u masłem shea 2,50zł
Biedronka: Bell szybkoschnący lakier do paznokci kolor czarny - 5,99zł
A jak tam Wasze ostatnie łupy? Macie się czym pochwalić?
Ja na razie muszę przystopować, bo rachunki do popłacenia.
A drugi katalog świąteczny, z Avonu już do mnie we wtorek dotarł. ;)
Jutro znowu zajęcia z kosmetyki. Muszę chyba jakoś dokładniej rozplanowywać swoje dni,
by nic mi nie umykało. Szczególnie, że przeziębienie mnie dopadło i muszę się mocno mobilizować,
by przychodzić na zajęcia na uczelnię. Obecność to obecność. Może i nie nauczę się i nie dowiem niczego ciekawego na co poniektórych wykładach. Ale to co wypracujemy sami, zostanie dla nas i nikt tego nam nie zabierze. Nikt mnie nie zmusił do studiowania. To był mój świadomy wybór (jeśli można mówić o takowym w wieku 19lat). Dlatego zamiast narzekać, pomyślę, że przecież musi być dobrze i się uda. A jak nie za pierwszym to za kolejnym razem. :) Do góry warga ;)